piątek, 11 września 2015

, , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Kosmetyczny Back To School - 2015


Cześć dziewczyny!

Przybywam z kolejnym postem, ale tym razem trochę coś innego. Zaczął się wrzesień i nowy rok szkolny więc dzisiaj post z tematu Back to school. Pokażę wam trochę kosmetyków, których używam najczęściej na co dzień do szkoły. Są to kosmetyki nie drogie więc dla nastolatki w sam raz :) Żeby zobaczyć więcej zapraszam do dalszej części posta.

 

Oczy:

Pierwszą kategorią będą oczy. Wiadomo do szkoły nie powinniśmy mocno się malować. Jestem w liceum i u mnie nie zwracają na to uwagi za bardzo, ale wiadomo jakbym przyszła pomalowana na niebiesko to pewnie by mi zwrócili uwagę :P Już nie raz wspominałam, że lubię malować się w kolorach takich jak róże, beże i brązy oraz czasem szarości.
 

Jako pierwszy kosmetyk pokażę wam paletkę cieni, która z pozoru może się wydać kolorystycznie nie odpowiednia i w dodatku firma nie jest znana z kosmetyków.. Mowa tutaj o paletce z firmy H&M. Dostałam ją długi czas temu od siostry, a ona od przyjaciółki. Nie używam z niej wszystkich cieni bo nie lubię makijaży w kolorach niebieskich czy fioletowych, dlatego używam kilku cieni i to dobrze na pigmentowanych.
Z tych wszystkich cieni używam 2,3,4 i z górnego rzędu oraz 1,2 z dolnego i czasem ten czarny łamany popielem. Niestety minus taki, że wszystkie cienie nie są matowe, ale dają radę :)
 

Następna paletka to kosmetyk, który jakiś czas temu zrobił nie małe zamieszanie na blogach i youtubie, a mowa tu o paletce Lovely, której cena w rossmannie wynosi ok. 12zł. Cienie mają średnią pigmentację, ale ujdą w tłumie jak to ja mówię :P Minus taki, że bardzo się obsypują co mnie doprowadza do szału bo cała półka przy moim lustrze jest zawsze w drobinkach z tych cieni. Paletka ma dwie wersje kolorystyczne, ja mam tą w barwach różowych i brązowych. Kolejny minus to jest to, że ma mało cieni matowych i szybko się zużywają.



Następne cienie to duet z firmy wibo, którego cena to ok. 9zł. Moje ulubione dwa matowe cienie, jeden beżowy, a drugi to brąz, którego obecnie używam do brwi. Bezowy jest już na wykończeniu i używam go bardzo rzadko.


Kolejne cienie z firmy Bell to kolejny mój nie przewidziany zakup. Jak zwykle poszłam w celu kupienia beżowego cienia matowego, a skończyłam z czymś kompletnie innym. Trzy cienie; biały, cielisty łamany z szarym i ciemny brąz łamany szarym. Najczęściej używam tylko białego i brązowego. Cienie są denerwujące pod względem obsypywania się tak jak paletka Lovely. Mimo wszystko pigmentację mają lepszą niż tamta paletka.


Kolejny cień to kolor różowy, który mnie zaskoczył pozytywnie. Dostałam go od siostry, która go nie używała, a kupiła go na jakimś bazarze za ok. 5zł i się sprawdza lepiej niż te z Lovely. Przez długi czas był moim ulubionym, ale teraz go rzadziej używam. Uwielbiam efekt jaki daje na oku sam i w połączeniu z kredką o bardziej fioletowym odcieniu.


Kolejny produkt to znana baza pod cienie z Essence i wspominałam już w ostatnich ulubieńcach. Produkt bardzo dobry za niską cenę. Polecam każdemu! :)


Ostatni produkt do oczu to tusz z Miss Sporty, który jest moim ulubionym, bo jest tani i daje naturalny efekt, ale ładnie przy tym podkreśla rzęsy. Oprócz tuszu z Miss Sporty używam eyelinera o którym już wspominałam (tu).


Twarz:

Pierwszy produkt do twarzy to podkład z Rimmela o którym wspominałam w ostatnim poście i jestem z niego całkowicie zadowolona :) 


Kolejny produkt to puder produkowany specjalnie dla rossmanna i znany wśród nastolatek. Kosztuje około 10 zł i minut jego taki, że ma za ciemne odcienie i małą gamę kolorystyczną. 


Kolejny puder jest u mnie w fazie testowania. Spotkałam się z nim na youtubie i potem na blogach, aż się zebrałam w sobie i pojechałam kupić. Przejechać musiałam pół Krakowa żeby go kupić bo jest dostępny tylko w jednej drogerii :/ Jak na razie sprawdza się w miarę, chociaż mam wrażenie, że trochę bieli twarz i wyglądam jak trup o ile w moim przypadku da się bardziej :P Mówię tutaj o bambusowym pudrze z MIYO.



Kolejny produkt to kamuflaż z Catrice o którym wspominałam tutaj. Ostatnio stan mojej cery się poprawił i nie mam problemów z wypryskami tak jak przy używaniu bb creamu z garniera. Dlatego kamuflaż używam tylko pod oczy by zakryć cienie i ewentualnie jakieś pojedyncze wypryski, które są rzadko teraz na mojej twarzy. 


Następny produkt to róż z Lovely, które niestety już jest na dnie :/ Z wielkim uwielbieniem używam go codziennie i nie wyobrażam sobie go nie używać. Róż to nie odłączny element mojego makijażu każdego dnia, a z takim produktem to tylko przyjemność :)


Następny produkt pochodzi także z Lovely, ale tym razem gości u mnie od nie dawna i wydaje się być kolejną nie odłączna rzeczą w moim codziennym makijażu. Dawniej nie brałam pod uwagę czegoś takiego jak rozświetlacz a dzisiaj tak i używam go codziennie. Idealnie i delikatnie rozświetla moją skórą co mi bardzo odpowiada.


Kolejny produkt to coś co przy mojej cerze przydaje się bardzo w ciągu dnia i zawsze mam przy sobie te bibułki. Dziewczyny, które mają cerę tłustą na pewno nie pogardzą bibułkami zbierającymi sebum.


Usta:

Ostatnie dwa produkty są do ust i o jednym już w ulubieńcach wspominałam, a mowa tutaj o pomadce z Maybelline. Zrobiło się chłodno i wieje wiatr i moje usta są już przesuszone więc taka nawilżająca pomadka jest mi bardzo potrzebna w każdej chwili.

 
 Ostatni produkt to nowość na półkach i w mojej kosmetyczce. Matowa pomadka w kredce z Golden Rose, którą polecała Red Lipstick Monster na swoim yt. Mam szminkę różową w kolorze nr 12. Daje ona niesamowity efekt na ustach bez użycia konturówki. Na ustach jest kremowa, lekka i przyjemna, dodatkowo ma przyjemny słodki zapach. Cena to 11.90zł i jest moją ulubioną szminką póki co :) Może skuszę się w najbliższym czasie na inne kolory :)



A wy jakie kosmetyki używacie na co dzień do szkoły? 

Do następnego, Karolina! ;*

Share:

6 komentarzy:

  1. Mój codzienny makijaż do szkoły składa się z podkładu, pudru, różu, tuszu do rzęs i czasami eyelinera ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój makijaż tak samo wyglądał w gimnazjum jakieś 3 lata temu, a potem doszedł cień, a teraz jest bardzo zróżnicowany i mój makijaż zależy od mojej weny :)

      Usuń
  2. Zdecydowanie wolę się rano wyspać, dlatego mój makijaż do szkoły składa się tylko z podkładu, pudru i tuszu do rzęs, tak że całość zajmuje mi max 6 min :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obserwuję i zapraszam do mnie :)

      Usuń
    2. U mnie zależy od chęci i nastroju :P

      Usuń
  3. Uwielbiam puder Synergen i pomadkę Baby Lips :) muszę się rozejrzeć za tą bazą pod cienie z Essence :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie bloga i dzielenie się swoją opinią, zostaw link do swojego bloga, a na pewno zajrzę. Jeśli spodobał Ci się mój blog to zapraszam do obserwowania by być na bieżąco ;)