piątek, 20 listopada 2015

, ,

Maybelline Color Tattoo 24HR - Recenzja


Cześć dziewczyny!



W końcu miałam czas i chęć do zabrania się za ten post. Przez ostatnie dni całkowicie nie wiedziałam jak zabrać się za to zabrać. Dzisiaj tak trochę pomyślałam nad tym i w końcu mnie naszło natchnienie i o to się dzisiaj pojawia kolejny post po dłuższym czasie.


Jak na pewno wiecie od początku listopada w Rossmannie była promocja -49% na produkty do makijażu. W zeszłym tygodniu były to produkty do makijażu oczu, więc wykorzystałam tą okazję do zakupienia znanego wszystkim produktu Maybelline. Oczywiście mowa tutaj o Maybelline Color Tattoo 24HR, który zawrócił w świecie makijażu. Cena normalna tego produktu to ok. 25zł, na promocji można go kupić za ok. 13zł. Natomiast w różnych sklepach online znajdziecie w cenie 13zł na co dzień. 



Ale zacznijmy od początku. Co to w ogóle jest Maybelline Color Tattoo 24HR i co mówi o nim producent:



Długotrwały, 24-godzinny efekt koloru, który imituje trwałość tatuażu i intensywność tuszu, cień o konsystencji kremowo-żelowej, wyjątkowa formuła nasyca spojrzenie.






Osobiście nie sprawdziłam go pod kątem cienia, ponieważ nie lubię cieni w kremie. Jak tylko zobaczyłam ten produkt w internecie i opinie na jego temat stwierdziłam, że może się sprawdzić jako baza pod cienie. Dlatego polowałam na ten w kolorze beżowym niestety tego koloru już nie było więc mimo wszystko postanowiłam kupić go ale w kolorze brązowy, bo już miałam plan użycia go w odpowiedni sposób. Maybelline Color Tattoo 24HR w odcieniu Creamy Beige 98 sprawdza się jako baza idealnie. Nie jest za ciężką formułą i zasycha na powiece utrzymując cienie na miejscu przez cały dzień. Przyznam, że sprawuje się lepiej od bazy firmy Essence, która do tej pory moim ulubieńcem. Wspaniale podbija kolor cieni przez co makijaż jest wyrazisty.



W jaki sposób go nakładam jako bazę skoro jest w kolorze brązowym w odcieniu błota? Bardzo prosty sposób na który wpadłam od razu. Color Tattoo nakładam tylko na ruchomą powiekę, a na resztę górnej powieki nakładam korektor, którego używam na co dzień. Obydwa produkty przypudrowuję i następnie robię makijaż oczu jak zawsze.


Podsumowując krótko stwierdzam, że znakomicie sprawuje się ten produkt jako baza pod cienie, ale nie kupiłabym go raczej bez promocji, mimo tego, że jest wart tych pieniędzy.


A wy jaką macie opinię o tym produkcie? Jesteście z niego zadowolone? :)

Do następnego, Karolina! ;*

 
Share:

8 komentarzy:

  1. U mnie kompletnie się nie sprawdza, a zaraz po nałożeniu mam linie na oku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to u mnie się właśnie sprawdza i byłam w szoku bo moje powieki strasznie się przetłuszczają, a ten produkt sprawdza się idealnie ;)

      Usuń
  2. Bardzo lubię cienie z tej serii. Mam 3 kolory, które stosuję do powiek i jeden do brwi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety mam tylko jeden, ale na pewno jeszcze kupię inne ;)

      Usuń
  3. ja jako bazy pod cienie używam właśnie Color Tattoo! sprawdza się świetnie i marzę by mieć ich więcej
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100% obecnie nie używam niczego innego poza Color Tattoo :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie bloga i dzielenie się swoją opinią, zostaw link do swojego bloga, a na pewno zajrzę. Jeśli spodobał Ci się mój blog to zapraszam do obserwowania by być na bieżąco ;)