poniedziałek, 4 stycznia 2016

, , , , , , ,

Ulubieńcy miesiąca | Grudzień 2015


Cześć dziewczyny!

Skończył się grudzień i zaczął się nowy miesiąc i rok. Mam kilka noworocznych postanowień i mam nadzieję, że się uda je wykonać :) Dzisiaj post podsumowujący ulubieńców ubiegłego miesiąca, jest to post całkowicie poświęcony ulubionym kosmetykom z grudnia, osobny post pojawi się w najbliższym czasie w którym zbiorę wszystkie kosmetyki, które bardzo polubiłam przez ostatni rok.
A więc zapraszam do lektury :)


 
Na pierwszy ogień pójdzie cień do powiek. Jest to kolejny cień marki Golden Rose, który przypadł mi do gustu. Odkąd go kupiłam to używam go praktycznie cały czas. Jest to matowy cień w kolorze beżowym, chociaż w opakowaniu wygląda na pomarańczowy. Odcień który posiadam to nr 204. Na oczach prezentuje się cudownie w subtelny i delikatny sposób, a drobne drobinki w nim są całkowicie nie widoczne. Cień utrzymuje się długo i można nim wyczarować makijaż dzienny jak i wieczorowy. Cena takiego cienia to: 8,90 zł. Kupić można go tutaj





Kolejny produkt też marki GR, ale tym razem do ust. W grudniu postanowiłam, że w końcu kupię konturówkę do ust. Przejrzałam na stronie internetowej i dobrze, że nie kupiłam przez internet, bo internetowa numeracja nie odpowiada tej w sklepie stacjonarnym i kolory wyglądają całkowicie inaczej na żywo.
Kupiłam konturówkę z serii Waterproof Lipliner Classics w kolorze 313. Jest to kolor ciemnej maliny. Na ustach utrzymuje się dość długo bo przez cały dzień, ale trzeba było minimalne poprawki wprowadzać, bo jak większość kredek i szminek, zjada się od wewnętrznej strony ust. Pigmentację ma bardzo dobrą i trwałość także jak na cenę 4,90 zł. 






Kolejny produkt jest do kresek. Po dłuższym czasie ponownie zaczęłam malować sobie kreski. Dlatego wróciłam do eyelinera z firmy Miss Sporty. Nie będę się nad nim rozwodzić, tylko odeślę was do recenzji (tu). 




Ostatni produkt należący do ulubieńców ubiegłego miesiąca to wazelina kosmetyczna. Sprawdza się przy nawilżaniu ust na noc lub przy malowaniu się, ale także na noc pod oczy. Przeczytałam na jednym z blogów, że podobno zmniejsza zasinienia pod oczami i muszę przyznać, że po nałożeniu jej na noc i jak wstanę rano to faktycznie są sińce mniejsze niż zwykle i z wyspaniem się to nie zawsze ma wiele wspólnego. Tani i zwykły kosmetyk, a sprawdza się w niespodziewany sposób :)




A co pojawiło się w waszych ulubieńcach zeszłego miesiąca? 


Do następnego, Karolina! ;*

Share:

6 komentarzy:

  1. Ta wazelina jest również moją ulubioną!
    Zapraszam na rozdanie http://truskawkowyswiat123.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki zwykły produkt, a wiele może ;)

      Usuń
  2. Też miałam ten eyeliner , ale chwilowo poszedł w odstawkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też poszedł na jakiś czas w odstawkę, ale do niego wróciłam i nadal cieszy jak dawniej :)

      Usuń
  3. Śliczny kolor ma ta konturówka do ust :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie bloga i dzielenie się swoją opinią, zostaw link do swojego bloga, a na pewno zajrzę. Jeśli spodobał Ci się mój blog to zapraszam do obserwowania by być na bieżąco ;)