czwartek, 5 maja 2016

, , , , , , ,

Top7 produktów do ust


Cześć dziewczyny!

Przepraszam za brak postów przez prawie dwa tygodnie, ale przez ten czas nie miałam aparatu bo został u brata i nie miałam jak zrobić zdjęć. Ale już wracam i na dzisiaj przygotowałam post z moją top7 produktów do ust. Wszystkie te produkty uwielbiam tak samo więc nie ma znaczenia, które są na jakim miejscu w rankingu. A więc zaczynajmy :)


 Golden Rose Matte Lipstick Crayon nr 12:
 Ta matowa kredka jest pierwszym produktem do ust, który kupiłam z wielką satysfakcją i idąc do sklepu GR szłam z zamiarem jej kupienia. Byłam zakochana w niej jak tylko zobaczyłam recenzję Red Lipstick Monster. Kredki tej używałam przez pewien czas na okrągło co widać po tym ile mi jej zostało. Muszę w końcu wybrać się po kupienie kolejnej w tym kolorze lub w innym. Lubię te kredki za ich konsystencję, łatwość w nakładaniu i efekt jaki dają na ustach. Może nie mają jakoś nie wiadomo jakiej trwałości, ale ja je uwielbiam. Cena 11,90 zł.

Golden Rose Emily Lipliner nr  214:

Konturówki z serii Emily to jedne z moich ulubionych. Mają piękną gamę kolorystyczną i ich trwałość i efekt na ustach mnie zachwyca. Za cenę 4,90 zł nie oczekiwałam czegoś specjalnego, ale te konturówki upewniły mnie, że są warte więcej. Ten piękny, soczysty różowy kolor na ustach prezentuje się wspaniale i ożywi nie jeden makijaż. Kolor idealny na wiosnę i lato. Śmiało można używać go na całe usta bo daje cudowny efekt. Minusem może być tylko to, że podkreśla suche skórki, ale na to sposób mam taki, że podczas robienia makijażu na usta nakładam trochę wazeliny lub zwykłej pomadki, która je nawilży, a potem nakładam konturówkę. Ale radzę pamiętać, że na stronie GR kolory nie są pokazane te, które są w sklepach stacjonarnych więc z tym też radzę uważać.



 

Essence  Lipliner 07 Cute Pink:

W tej konturówce zakochałam się od razu kiedy zobaczyłam ją w kosmetyczce mojej siostry, dzięki tej konturówce zakochałam się w różowych pomadkach i konturówkach. Miała w sobie to coś co mnie do niej przyciągało. Jest bardzo trwała na ustach i nie zjada się od razu za co ją kocham. Na ustach daje nam soczysty różowy, który jest troszkę przydymiony co daje nieziemski efekt. Przyznam, że zanim ją dorwałam w Naturze to minęło sporo czasu. Jest chyba jedną z najbardziej rozchwytywanych konturówek firmy Essence. Cena to ok. 6 zł.

Essence 07 Natural Beauty:

Jest to szminka, którą zaczęłam używać na jakiś czas przed konturówką tej firmy. Weszłam do drogerii i wyszłam z tą szminką nawet nie wiem czemu, ale nie żałuję. Przez długi czas jej używałam. Na ustach daje nam kolor różowy złamany popielem. Lubię takie odcienie więc jest to plus. Nie jest bardzo trwała i nie jest matowa więc też trzeba z nią uważać bo lubię się rozmazać na twarzy. Niestety opakowanie nie jest najlepszej jakości, co widać głównie po plastikowej obrączce, która pękła praktycznie od razu. Cena ok. 10 zł.



Maybelline Baby Lips Cherry Me:

Pomadki znane wszystkim i lubiane przez większość. Osobiście kocham je za ich zapach, kolory i nawilżenie, którego moje usta potrzebują przez większość czasu. Cena ok. 10 zł

Avon:
Szminka, która już niestety nie jest w sprzedaży. Natomiast u mnie często można jej użyć. W sztyfcie wygląda na rudy brąz, natomiast na ustach wygląda rewelacyjnie. Nie każdemu się spodoba i nie każdemu musi. Polubiłam się z nią pomimo pierwotnej nienawiści. Świetna pigmentacja, dobra trwałość i minus taki, że nie jest matowa.



Smart Girls Get More  02 Nude Beige: 

Konturówka, którą kupiłam na promocji w Naturze i się zakochałam od razu. Idealna konturówka nude, która daje nam na ustach odcień beżowy złamany różem. Na pewno nie jednej się spodoba jej trwałość, pigmentacja, efekt matowy, konsystencja, łatwość nakładania i cena, czyli ok. 4 zł.




A na koniec swatche wszystkich wspomnianych produktów:

Do następnego, Karolina! ;*

Share:

6 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się kolor Golden Rose Emily Lipliner nr 214, chyba się skuszę. Od dawna szukam czegoś w podobnym, intensywnym odcieniu, ale boję, że zrobię sobie krzywdę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się czego bać :) Jak jej użyjesz to zobaczysz czy się w niej dobrze czujesz, czy nie. Najważniejsze, żebyś czuła się pewnie, a nie martwiła tym czy pasuje tobie ten odcień itd. :)

      Usuń
  2. Na pomadki z GR muszę się w końcu skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. sama mam kilka produktów marki golden rose i bardzo sobie chwale :) super jakosc za male pieniadze :) obserwuje:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak z produktów GR też jestem bardzo zadowolona :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie bloga i dzielenie się swoją opinią, zostaw link do swojego bloga, a na pewno zajrzę. Jeśli spodobał Ci się mój blog to zapraszam do obserwowania by być na bieżąco ;)