środa, 15 czerwca 2016

, , , , , , , ,

Ulubieńcy miesiąca | Maj 2016

Cześć dziewczyny!

Dzisiaj post z ulubieńcami ubiegłego miesiąca. Post miał się pojawić w tamtym tygodniu, ale przyznam, że mam ostatnio dużo na głowie mimo, że to końcówka roku szkolnego, ale nauczyciele jeszcze chcieli trochę ocen mieć więc mało czasu miałam na coś innego niż nauka. Ale wracając do ulubieńców.. Dzisiaj będzie mało zdjęć i krótko dlatego, że ja o tych produktach na dniach będę mówić w recenzjach więc nie będę się tutaj o nich rozpisywać.

Maska do włosów, KALLOS BLUEBERRY:

Moje włosy się szybko przetłuszczają, a do tego łatwo się plączą i elektryzują. Od roku nie prostuję włosów, ale moje włosy od tego czasu się pogorszyły. Bardzo szybko się niszczą i wysuszają. O maskach Kallosa słyszałam już nie raz jak większość z was. Więc kiedy byłam w Naturze to postanowiłam ją kupić. Cena 12zł/1000ml. Co prawda chciałam kupić bananową, ale niestety jej nie było więc kupiłam tą jagodową i się w niej zakochałam. Dzięki niej moje włosy znowu się błyszczą, są gładkie i miękkie oraz się już tak nie elektryzują. Stosuję ją dwa razy w tygodniu i to w zupełności wystarcza. W planach mam jeszcze zakup maski keratynowej.

Pomadka we flamastrze, AVON, kolor Freesia:

Ta pomadka przykuła moją uwagę, jak tylko zobaczyłam ją na youtube i ten kolor po prostu nie mógł mi wyjść z głowy. Dlatego napisałam do mojej siostry, która jest konsultantką w AVON i poprosiłam o tą pomadkę. Cena to ok. 30zł. Szminkę faktycznie nakłada się bardzo łatwo, ale trzeba uważać bo lubi się rozmazywać. Należy też pamiętać, żeby przed jej nałożeniem nawilżyć usta, bo pomadka zasycha na ustach i wbija się kolor w usta i po jakimś czasie będziecie mogli poczuć ściągnięcie ust. Jest w miarę trwała i ma świetną pigmentację. Wytrzymuje kilka godzin, ale trzeba ją w ciągu dnia poprawiać. Ma bardzo przyjemny zapach owocowy.


PURE PEARL PIGMENT, KOBO:

W tym pigmencie też się zakochałam jak spotkałam się z jego recenzją na jakimś blogu. Pigment świetnie się u mnie sprawdza mimo, że ma średnią trwałość. Idealnie sprawdza się do rozświetlenia wewnętrznego kącika oka oraz na środek ruchomej powieki jako dopełnienie makijażu. Pięknie się błyszczy w słońcu. Więcej o nim możecie przeczytać w recenzji, która się pojawiła ostatnio na blogu (Tu)


Paletka cieni, WIBO NEUTRAL EYESHADOW PALLETE:

Paletka ta wzbudziła wielkie poruszenie w świecie blogosfery. Więc sama się w końcu na nią skusiłam. Paletka ma ładnie wykonane opakowanie. Cienie są matowe i brokatowe. Cienie mają fajną pigmentację, a jej trwałość jest średnia. Niestety nie wytrzyma 8h, a w upał to szczególnie. Ale jak na taką firmę z niskiej półki cenowej to sprawdza się świetnie. 

 

Do następnego, Karolina! ;*

Share:

1 komentarz:

  1. Maski kallos są dobre, a za tą cene to grzech nie kupić :)
    Fajny wpis, pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://paulamoodmod.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie bloga i dzielenie się swoją opinią, zostaw link do swojego bloga, a na pewno zajrzę. Jeśli spodobał Ci się mój blog to zapraszam do obserwowania by być na bieżąco ;)