wtorek, 4 października 2016

, , , , , , , , ,

Ulubieńcy miesiąca | Sierpień-Wrzesień 2016

Cześć dziewczyny!

Zacznę od tego, że chcę Was przeprosić za brak postów w ubiegłym miesiącu, ale niestety nie miałam za dużo czasu i dodatkowo jak na złość mój aparat odmówił posłuszeństwa i to sprawiło, że nie miałam takiej chęci do napisania czegokolwiek, ale już do Was wracam i postaram się regularnie pisać. 
Na dzisiaj post z ulubieńcami zarówno sierpnia jak i września. Przetestowałam kilka nowych produktów, które się sprawdziły i stały się ulubieńcami. Pojawią się produkty z kolorówki jak i z pielęgnacji, która się ostatnio u mnie bardzo zmieniła, ale o tym pojawi się osobny post.


Na pierwszy ogień zacznę od produktów pielęgnacyjnych i są to dwa kremy do twarzy. Jeden stosuję na dzień, którego zadaniem jest nawilżanie twarzy, ale także matowienie twarzy. Krem Bielenda, Młodzieńczy Blask jest bardzo lekki i nie zapychający skóry, przez co wystarczy tylko odrobinę by wykonywał swoją pracę. Krem dodatkowo ma bardzo przyjemny i delikatny zapach oraz wchłania się bardzo szybko i nawilża naszą skórę twarzy przez cały dzień przy czym zmniejsza świecenie się twarzy, co dla mnie jest najważniejsze. Cena kremu to ok. 20 zł, a na promocji nawet za 15 zł w rossmannie. 


 
Drugi krem jest do stosowania na noc, a jego zadaniem jest nawilżanie i złuszczanie naskórka. Ten krem ma bardziej oleistą konsystencje, ale mimo to nie zapycha. Dobrze nawilża skórę i nie powoduje świecenia się skóry. Krem Ziaji z serii liście manuka jest dostępny w rossmannie za około 10 zł, a często jest dostępny na promocji 2 za 1 razem z pastą z tej serii. 



Teraz już kosmetyki z kolorówki i na początek pójdzie baza pod makijaż Ingrid make-up base matująca i redukująca zaczerwienienia. Baza jest w kolorze jasno zielonym i jej konsystencja nie jest ciężka i tłusta przez co łatwo się ją rozprowadza. Po nałożeniu cienkiej warstwy po chwili kolor zielony znika i stapia się ze skórą więc nie ma potrzeby martwienia się, że będzie się zielonym. Baza jest w przezroczystej buteleczce z pompką co ułatwia nam korzystanie z produktu. Baza przedłuża makijaż i jednocześnie świetnie się nadaje jako baza pod cienie. Cena wynosi ok. 18 zł w Hebe.


Następnym produktem jest róż nr 01 z firmy Lovely. Pokochałam ten róż tak samo jak ten w jaśniejszym odcieniu. Ten jest w kolorze ciemnego, zimnego różu z odrobiną brązu. Na policzkach prezentuje się pięknie i delikatnie, długo się utrzymuje i ciężko nim zrobić plamę. Cena to ok. 10 zł w rossmannie. 




Ostatnim produktem z kolorówki i z tych ulubieńców jest korektor z firmy Eveline. O tym korektorze już trochę słyszałam i stwierdziłam, że chcę go wypróbować. Długo szukałam odpowiedniego korektora, który zakryje moje cienie pod oczami i dodatkowo rozjaśni tę okolicę. Ten korektor ma w sobie błyszczące drobinki, które widać po przypudrowaniu, ale także dobrze radzi sobie z moimi cieniami pod oczami. Zdarzy mu się zebrać w zmarszczkach, ale w nie dużym stopniu ale da się odpowiednio poradzić z tym. Korektor stapia się ze skórą i ma w swojej gamie najjaśniejszy, który faktycznie jest jasnym kolorem. Cena to ok. 15 zł w rossmannie. 





A co znalazło się w Waszych ulubieńcach? 

Do następnego, Karolina! ;* 

Share:

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedzenie bloga i dzielenie się swoją opinią, zostaw link do swojego bloga, a na pewno zajrzę. Jeśli spodobał Ci się mój blog to zapraszam do obserwowania by być na bieżąco ;)